„Deweloperzy będą określać zużycie energii w wybudowanych przez siebie budynkach. Projektanci obiektów budowlanych będą mogli przeprowadzić w nich certyfikację energetyczną. Komisja Europejska zakwestionuje przyjęte przez Sejm rozwiązania - twierdzą prawnicy” - czytamy w „
Gazecie Prawnej”.
Zgodnie z ustawą świadectw charakterystyki energetycznej budynku nie mogą sporządzać: właściciele i osoby, którym przysługuje spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu. Do grona „certyfikatorów” włączeni zostali natomiast m.in: uczestnicy procesu budowlanego, w wyniku którego wybudowano określony budynek w tym wykonawcy robót budowlanych w określonej nieruchomości.
Nowelizacja ustawy o której mowa (z 27 sierpnia), została opublikowana w Dzienniku Ustaw i wejdzie w życie 31 grudnia 2009 roku. Niemniej jednak większość przepisów zaczęła obowiązywać już od 15 października.
Więcej na ten temat pisaliśmy wcześniej.
-
Dopuszczenie do sytuacji, w której deweloper ocenia energochłonność własnego budynku, jest jaskrawym naruszeniem przepisów Dyrektywy 2002/91/WE Parlamentu Europejskiego i Rady - tłumaczy „Gazecie Prawnej” Piotr Pawlak, dyrektor zarządzający firmy doradczo-konsultacyjnej BuidDesk Polska. Ważne jest to, że art. 10. owej dyrektywy wyraźnie stwierdza, że certyfikat energetyczny musi być wystawiany przez niezależnych ekspertów.
Dzięki ustawie sporządzać paszporty energetyczne będą mogli pracownicy biur deweloperskich i pracowni projektowych. W obu przypadkach są to osoby bezpośrednio związane z procesem inwestycyjnym.
O konsekwencjach mówi Piotr Pawlak: -
Może to spowodować chęć dopasowania informacji zawartych w świadectwie do potrzeb konkretnego projektu lub do niewłaściwie wykonanych prac budowlanych.Jak w takim razie można by rozwiązać ten problem? Zdaniem prawników kwestię sporną rozstrzygnęłoby wprowadzenie ogólnej zasady, że świadectwo energetyczne może być sporządzone tylko przez osobę niepozostającą w związku z podmiotem, któremu przysługuje tytuł prawny do lokalu.
-
Wprowadzenie takiej reguły zapewniałoby zgodność polskich przepisów z prawem wspólnotowym. Przede wszystkim jednak byłby to instrument ochrony przed sporządzaniem wadliwych świadectw charakterystyki energetycznej - podsumowuje Maciej Kruś, radca prawny z kancelarii Prawnej Piszcz, Norek i Wspólnicy.
Komisja Europejska już raz wszczęła postępowanie przeciwko Polsce. Powodem wówczas był brak odzwierciedlenia idei art. 10 dyrektywy w ustawie – Prawo budowlane.
-
Przepisowi art. 10 dyrektywy dotyczącemu niezależnych ekspertów, towarzyszą wskazówki interpretacyjne w preambule. Proces określania charakterystyki energetycznej budynków powinien być realizowany przez wykwalifikowanych lub akredytowanych ekspertów o niezależności gwarantowanej na podstawie obiektywnych kryteriów - stwierdził Urząd Komisji Integracji Europejskiej podczas prac legislacyjnych.
Posłowie jednak zlekceważyli powyższą opinię - 431 z nich głosowało za przyjęciem nowelizacji.
Czy czeka nas kolejna nowelizacja?
(na postawie artykułu pt. „Deweloperzy wystawią sobie świadectwa energetyczne”, Dziennik Gazeta Prawna)
Poleć ten artykuł znajomym